sobota, 23 marca 2013

Now this is not the end. It is not even the be­gin­ning of the end. But it is, perhaps, the end of the be­gin­ning.

Przepraszam :c . Chcialam Was  bardzo przeprosic, ze nic nie pisalam ale caly metlik z przeprowadzka, zaklimatyzowanie sie w nowy miejscu bywa trudne... Ale mozna sie przyzwyczaic. W sumie to przeprowadzamy sie co pol roku. Nie nawidze tego : c . Chciala bym miec swoje miejsce na ziemi... Miec przyjaciol przy sobie. A nie na drugim koncu swiata ... Ale jak zwykle ojca to nie obchodzi no nic... Damy rade ;) 
Przez ten miesiac sie bardzo duzo wydarzylo. Stracilam pare osob, na niektorych sie rozczarowalam... Tak to jest jak ktos sie z kims przyjazni dla hajsu. Pozdrawiam. 
W nowej szkole jest nawet calkiem spoko ;) Mam tam paru dobrych znajomych ale tesknie za Polska : c . No i oczywiscie za piergogami i barszem z uszkami mniamiamiama <3 . Ale niedlugo strzeli mi 18 i dowidzenia tatusiuu :D . Wracam do Polski to jest pewne. 
Poznalam chlopaka awrrr *_* . Dupeczkaa . Juz jestem na dobrej drodze :D  . Takze zyczcie mi szczescia :3 . Bede rozkiminac bloga bo chce mu nadac troche koloru tylko wtf ja sie tu nie orientuje : c . Jak mi sie uda to bd z siebie dumna :D . Dobraa ide rozkminiac ustawienia :D . Paa :*/ Diablicaa 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.